Nigdy nie zastanawiałam się na tym, jak będzie wyglądać moje
życie. Planowałam jedynie, skończenie studiów, prace w najbardziej prestiżowym
magazynie( marzenia), a reszta sama się jakoś ułoży. Kto by pomyślał, iż ja,
zwykła dziewczyna znajdzie się na okładce nie jednej gazety, wpadnie w dość
pokaźną liczbę kłopotów, jednocześnie znajdując miłość, tą prawdziwą, szczerą i
nieobliczalną?“
Pierwszy dzień w nowej redakcji, spowodował znaczne
obniżenie mojego samopoczucia. Po co mi była ta zmiana pracy? Bo mało płacili,
Sakura? Fakt. Od samego początku, nic nie idzie według wyznaczonego kiedyś
planu. Biedna, samotna, bezdzietna młoda Haruno. Żałosne, to słowo opisuje
wszystko co mnie dotyczy, bądź otacza. Załamać się można. Nie chcę nawet myśleć
o przyszłości, dziesięć kotów i pies, jak nic. Czy zasłużyłam sobie na taką przyszłość?
Szczerze? Nie wiem, jednak na jedno, nigdy nie będę mogła narzekać: cudowne i
kochane przyjaciółki.
Hinata jest czarnowłosą, niezbyt wysoką, sympatyczną
dziewczyną, mimo iż pracuje jako fotograf w bardzo znanej firmie, często bywa
nieśmiała. Nie to co Ino, definitywnie są swoimi przciwieństwami, Yamanaka nie
dość, że blondynka, to niezwykle odważna, czasami wredna, fotomodelka.
Mieszkamy razem, od sześciu lat. Apartament ma pięć pokoi, ogromny salon, dużą kuchnię, oraz
„królewskie“ łazienki. Jednak, czym się chwalić, jeśli to mieszkanie Ino,
dokładniej chłopaka Ino, Uchiha Itachiego. Są razem od miesiąca, a ten już
kupił jej milion rzeczy, które bynajmniej nie były tanie. Czasem, aż zielenieję
z zazdrości, widząc jak obściskują się, na każdej powierzchni tego domu,
ja nigdy nie miałam chłopaka, nawet zmyślonego, jak widać, żaden mne nie
chciał. No dobra, źle to ujełam, wielu
ze mną flirtowało, pragnęło się umówić, ale ja nie chciałam. Co prawda całowałam
sięi to nie raz, ale to właśnie jest powodem, czemu nie jestem w żadnym poważnym
związku. Po prostu nie czuję tego, co sądzę iż czuć powinnam. Nie kocham i nie
pragnę, nie pomyślcie sobie, wolę facetów, aczkolwiek nie mogę znaleźć tego
idealnego.
Od Autorki: Prolog króciutki i taki miał być. Przed pierwszym rozdziałem chciałam wprowadzić Was nieco bardziej w życie Sakury, coś co spowoduje, że zadacie sobie pytanie: gdzie Sasuke i kim będzie? Jak do tego dojdzie? Tysiące innych pytań, mam nadzieję, iż udało mi się choć odrobinkę. Jak ostatnie dzień wakacji Wam minął? Komentarze mile widziane ;D.
O mamuniu!
OdpowiedzUsuńJeju, jakiego ja mam banana na twarzy, chyba dostanę szczękościsku.
Na początku czytania miałam mieszane uczucia. Patrze, a ten prolog taki krótki -.-. Ale czytam, czytam i mój uśmiech coraz bardziej się poszerza!
Jak przeczytałam: "Yamanaka nie dość, że blondynka, to niezwykle odważna, czasami wredna, fotomodelka" ---> ryknęłam śmiechem. Jak Boga kocham, śmiałam się jak głupia! Blondynka, jakby to było coś złego... ;D
Teraz nie mogę usiedzieć na tyłku, chce rozdział pierwszy! Och najlepiej wszystkie! Umrę zaraz! Och!
Nie rób mi tego, nie karz za długo czekać.
Z utęsknieniem czekam na kolejną notkę,
Paulina.
Cieszę się, że ci się podoba. Nie wiem kiedy będzie nowy rozdział ponieważ teraz będę pisać 2 notkę na shiranai, więc zobaczymy. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńYuki-chan
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńPierwsze co mnie skusiło? Tytuł.
OdpowiedzUsuńCzy to będzie coś na podstawie 50 twarzy Greya?! <3
Prolog trochę dziwny, ale inny i to mi się podoba.
Jako, że jeatem fanatyczką SasuSaku, to wgnshhshsjsjw.
Szablon jest przepiękny! Nie mogę się na niego napatrzeć aż.
Nic dodać więcej nie mogę, tyle, że czekam na nową notkę.
Pozdrawiam.
/ Kim EveLin.
Cieszę się, że ci się podoba. Jedyny problem jest taki:
OdpowiedzUsuń- Brak czasu, nie mam nawet czasu, by otworzyć laptopa. Więc rozdział pisze się, ale w ślimaczym tempie. Proszę o cierpliwość wszystkich czytelników. Pozdrawiam.
Yuki-chan
Cześć. :)
OdpowiedzUsuńJestem uzależnioną PSYCHOfanką "50 odcieni szarości" i wchłonęłam ją w try migach, więc adres Twojego bloga przyciągnął mnie za fraki- jak pewnie każdego uzależnionego kurdupla. Na razie zostanę i Cię trochę sobą pomęczę, bo z prologu nie wiele wiem. Ale! Mam nadzieję, że będę wniebowzięta i zaintrygowana już po pierwszym rozdziale. Trzymam fason, kciuki i bambosze, no i ten, czekam.
Będzie zbijać wyświetlenia tą piosnką no .__. <33 ;D
Bardzo cieszę się, że blog cię zainteresował, a tutaj wklej smutne wieści: aż do grudnia nic się nie pojawi. Jestem bardzo zajęta i dopiero po listopadzie coś napiszę. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńYuki-chan
Przeżyję. Jestem specyficznie cierpliwą osobą.
UsuńRównież pozdrawiam.
<M